Polska branża transportu drogowego ze względu na trudniejsze otoczenie gospodarcze wstrzymuje się z decyzjami o inwestycjach, za to coraz chętniej finansuje flotę wynajmem krótko- i długoterminowym. Dzięki temu 2022 rok na rynku leasingu i wynajmu samochodów ciężarowych zakończył się 11-proc. wzrostem r/r pod względem wartości sfinansowanych pojazdów. – Prognozy dla tej branży na kolejny rok są pozytywne, spodziewana jest dalsza, dwucyfrowa dynamika wzrostów – wskazuje Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL. Spółka, która jest obecnie liderem tego rynku, postanowiła umocnić swoją pozycję i kupiła pozostały pakiet 30 proc. akcji firmy TRUCK CARE, specjalizującej się w wynajmie pojazdów ciężarowych, dostawczych i naczep. Tym samym EFL stał się jej jedynym właścicielem.
– Po dwóch latach intensywnych wzrostów cen i dysproporcji pomiędzy podażą a popytem ten rok jest pierwszym, w którym nastąpiła względna stabilizacja. Obecnie – ze względu na zmniejszone zapotrzebowanie na usługi transportowe – przedsiębiorcy czekają, obserwują, jak wygląda rynek, i wstrzymują się z decyzjami o długoterminowych inwestycjach. Dlatego oferujemy wynajem krótkoterminowy tym, którzy mają do zrealizowania zlecenia transportowe, ale boją się zdecydować na takie przedsięwzięcia – mówi agencji Newseria Biznes Łukasz Chyliński, prezes zarządu TRUCK CARE. – Myślę, że ta sytuacja potrwa jeszcze przynajmniej do końca III kwartału tego roku. W kolejnym spodziewamy się już lekkiego ożywienia, które da początek wzrostom, jakie prawdopodobnie będziemy obserwować w 2024 roku.
Branża transportowa szybko się otrząsnęła z pandemicznego szoku. Jednak niepewna sytuacja polityczno-gospodarcza, wywołana wojną w Ukrainie, w ubiegłym roku mocno się przełożyła na część branży TSL. Podobnie zresztą jak rosnące ceny paliw, energii i wynagrodzeń oraz inflacja producencka, która windowała ceny pojazdów na rynku. To z
